FIZYCZNOŚĆ FOTOGRAFII
    Fotografia przez długi czas traktowana była jako dowód. Ślad obecności i potwierdzenie, że coś – albo ktoś – naprawdę istniało. Jak pisała Susan Sontag: „Zapisy fotograficzne dostarczają dowodów rzeczowych. Coś, o czym słyszeliśmy i w co wątpimy, wygląda na dowiedzione, jeżeli pokażemy to na zdjęciu”. Aparat miał rejestrować rzeczywistość, a obraz był jej materialnym zapisem – najpierw na materiale światłoczułym, później coraz częściej już tylko w postaci pliku. To właśnie fotografia cyfrowa zaczęła osłabiać fizyczny status obrazu, wycofując z codziennego obiegu negatyw, ciemnię i odbitkę.
    Ale nie zmienił się jedynie nośnik obrazu – zmienił się również sam sposób istnienia fotografii. Zdjęcie przestało być przede wszystkich obiektem, a coraz częściej przepływem: plikiem, komunikatem, elementem sieci. Dziś funkcjonuje jako część nieustannego strumienia wizualnych komunikatów, a AI radykalnie przyspiesza te zmiany.
    Teraz obraz fotograficzny można wygenerować bez aparatu, bez światła, bez negatywu i bez momentu naciśnięcia migawki. Fotorealizm przestał być gwarancją prawdy, a stał się jednym ze stylów obrazu. Jak pisze Marcin Stachowicz: „Dla modeli GenAI fotografia to ni mniej, ni więcej, tylko jeden ze stylów cyfrowego obrazu”.
    To nie pierwszy moment w historii, gdy nowa technologia wywołuje lęk. Kiedy w 1839 roku ogłoszono wynalezienie fotografii, francuski malarz Paul Delaroche wykrzyknął: „Dziś malarstwo umarło!”. Historia pokazała jednak coś innego – fotografia nie zabiła malarstwa, ale zmusiła je do przedefiniowania własnego języka. Dziś jesteśmy w podobnym miejscu. AI na pewno nie jest końcem fotografii, ale końcem naszego wygodnego myślenia o obrazie, autorstwie i prawdzie. Wraz z nowym narzędziem pojawia się pytanie: czyim kosztem powstaje ten obraz?
    Generatywna AI uczy się na cudzej pracy – fotografiach, ilustracjach i tekstach osób artystycznych – często bez ich wiedzy i zgody. To nie jest abstrakcyjny problem technologiczny, ale bardzo konkretne pytanie o prawa autorskie, własność i odpowiedzialność. John Berger pisał, że „zdjęcia nie są bowiem – jak się powszechnie uważa – mechanicznym zapisem. Patrząc na zdjęcie, zachowujemy (...) świadomość istnienia fotografa, który dokonał selekcji tego właśnie widoku spośród nieskończonej liczby innych możliwych widoków”. Fotografia jest więc efektem ludzkiego spojrzenia fotografa – jego decyzji, wyboru kadru i obecności. Kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI? Osoba wpisująca prompt, firma tworząca model, czy może tysiące anonimowych twórców, na których pracach system został wytrenowany? Jak zauważa Lev Manovich, „sztuka generowana przez AI stawia fundamentalne pytania o kreatywność, autorstwo i autentyczność, na które świat sztuki wciąż nie znalazł odpowiedzi”.
     Jako osoby studiujące sztukę jesteśmy w miejscu, w którym dopiero budujemy własny język wizualny, niezależnie od tego, czy tworzymy w ciemni, w Photoshopie czy w oknie promptu. Dlatego potrzebujemy czegoś więcej niż prostych deklaracji „za” lub „przeciw” – potrzebujemy wiedzy. Czy AI musi być zaprzeczeniem twórczości? A może – jak fotografia cyfrowa, Photoshop, czy Internet – może stać się narzędziem wspierającym proces artystyczny? Technologia może generować obraz, ale to człowiek nadaje mu sens. Świadoma decyzja może pojawić się dopiero wtedy, gdy rozumiemy, z czego właściwie korzystamy, jakie są tego konsekwencje i czy chcemy brać za nie odpowiedzialność.
    Właśnie dlatego w tym zinie podejmujemy temat fizyczności fotografii. Interesuje nas fotografia dotykana, cięta, składana i poddawana fizycznej interwencji. Obraz jako papier, ślad, powierzchnia, obiekt – coś, co można nie tylko zobaczyć, ale też przekształcić. Nie z nostalgii za przeszłością, ale z potrzeby przypomnienia, że za każdym obrazem powinien stać człowiek – jego decyzja, intencja i odpowiedzialność. Tytułowa „Fizyczność fotografii” jest więc świadomym wyborem i formą wizualnej dyskusji o tym, czym obraz jest dzisiaj – i kto naprawdę za niego odpowiada. 
Przyszłość fotografii nie wydarzy się sama.
To decyzja, którą podejmujemy teraz.

Tekst:
Alicja Kielan

Bibliografia:
Susan Sontag, O fotografii, przeł. Sławomir Magala, Kraków 2017.
Marcin Stachowicz, Sztuczna inteligencja robi zdjęcia albo jak fotorealizm został stylem, w: Co robi zdjęcie, 
Kraków 2023.
Helmut Gernsheim, A Concise History of Photography, New York 1986.
John Berger, Sposoby widzenia, przeł. Mariusz Bryl, Poznań 2008.
Lev Manovich, cyt. za: Kerstin Petrick, The Impact of AI on Art: A Comparison with the Invention of Photography, Medium, 2024.
Łukasz Zaremba, Granice technologii i kryzys fotografii, w: Co robi zdjęcie, Kraków 2023.
Beata Bartecka, Maria Mavropoulou: „Pilnuj swojej intencji”, Pismo artystyczne Format, 2026.
Back to Top